AHOJ!
Witaj marynarzu!
Trafiłeś na blog Fundacji „Załga Bulldoga”. Być może już o nas słyszałeś. Może nawet śledzisz nasz fanpage na Facebook’u lub profil na Tweeterze. A może trafiłeś tu przez przypadek i nie masz zielonego pojęcia gdzie jesteś. Pozwól zatem, że wszystko pokrótce wyjaśnimy.
Nazywamy się ZAŁOGA BULLDOGA i jesteśmy fundacją stworzoną by nieść pomoc psom ras brachycefalicznych (czyli tych z płaskim pyskiem 😉 ). Nasi podopieczni to w większości psy odebrane przez nas z pseudohodowli. Nie denerwuj się jeśli nie wiesz co to takiego. Wszystko Ci wyjaśnimy we wpisach, które będą się tu pojawiać. Chcemy by ten blog był miejscem, w którym możesz poznać lepiej naszych podopiecznych i śledzić działalność fundacji. Ale nie tylko… nasz cel to stworzyć miejsce dla psolubnej społeczności gdzie oprócz poważnych spraw będzie też sporo rozrywki. Dowiecie się jak pielęgnować swojego pupila, w co go wystroić i gdzie ze sobą zabrać. Pojawią się też porady behawioralne i zdrowotne. Będziemy pisać na każdy psi temat jaki tylko zakiełkuje w naszej wyobraźni. Jesteśmy otwarci również na Twoje propozycje. Jeśli masz jakiś fajny pomysł na artykuł napisz o nim na adres magda@zalogabulldoga.org.
A teraz do rzeczy!
Działamy już prawie rok. W tym czasie wiele się działo! Nie jesteśmy w stanie, nawet skrótowo opisać wszystkiego w jednym wpisie. Dlatego pozwól marynarzu, że zaprosimy Cię na nasze forum byś tam zaspokoił swoją ciekawość, a tu na blogu przejdziemy już do tego co aktualnie dzieje się w fundacji.
No właśnie… Co na pokładzie piszczy?
Spokojnie, na pewno nie szczury 😉 Te zostały już dawno wyłapane co do jednego. Przecież na naszym statku królują buldogi, a jak wiadomo francuskie (w odróżnieniu od angielskich) zostały stworzone nie do walk z bykami, a właśnie gryzoniami.
Możemy zatem czuć się bezpiecznie, żadne podtopienie nam nie grozi. Dopilnuje tego 10cio miesięczny GUTEK. Obecnie jedyny buldog francuski w naszej Załodze. To jeden z tych niewielu psów, które nie zostały odebrane z pseudohodowli. Gutek został oddany przez właściciela. Trafił do nas bardzo zaniedbany. Ma zaawansowaną nużycę. Skóra jest spuchnięta, zgrubiała i pokryta licznymi ropnymi wypryskami. O walorach zapachowych chyba wspominać nie trzeba… Na szczęście trafił do doświadczonego Domu Tymczasowego i na pewno szybko stanie na nogi. Choć pracy będzie sporo. Nie tylko w zakresie zdrowia. Wcześniej Gutek miał na imię ENIRCO. Chyba już wiemy dlaczego… Prawdziwy z niego Iglesias! Daje takie koncerty, że sąsiedzi muszą jeździć po jego Mamę Tymczasową do pracy żeby go uciszyła. Ach, szkoda że ten Enrico nie gra z playbacku i nie idzie go wyłączyć 😉
Rodzynkiem w Załodze jest również ALEXANDER. Chwilowo jedyny pan mops na pokładzie. Podobnie jak Gutek został oddany przez właścicielkę. Oddała go do TOZu, skąd trafił do nas. Podobno został przyprowadzony na pasku od torebki… Tyle lat pomagamy zwierzętom, a jednak wciąż można nas czymś zaskoczyć Nie wiemy dokładnie ile Olek ma lat ale na pewno jest już starszym mopsikiem. Ma problemy z chodzeniem, niedowidzi i niedosłyszy.
Wśród nowo przybyłych są też PSZCZÓŁKA i BULBA. Dwie buldożki angielskie, które zamieszkały w tym samym DT. PSZCZÓŁKA jest w tragicznym stanie fizycznymi psychicznym. Bardzo zamknięta w sobie, nie ma z nią żadnego kontakty. Trafiła do nas 10 po porodzie. Blizna po cesarce jest świeża, a w sutkach ma mleko. BULBA natomiast to całkowite przeciwieństwo pszczółki. Pełna życia i energii 😀
Oprócz wyżej opisanych nowych pasażerów mamy pod swoją opieką jeszcze mopsię LILI oraz buldogi angielskie MADZIĘ, GLORIĘ, DIRĘ, SISI i WŁADKA. Wszystkie czekają na adopcję i na pewno napiszemy o nich więcej, ale to już innym razem. Jak na pierwszy raz chyba wystarczy 😉
Kolejny wpis już niebawem. Mamy nadzieję, że zajrzysz do nas ponownie.
Załoga Bulldoga
5 komentarzy
Hej, co się dzieje z faldkami psiny kochanej? Jakaś alergia, choroba czy po prostu zaniedbanie? Pytam, bo podobny stan ma mój pies (tzn faldka nad nosem i pod pychem) a niestety weterynarz mówi że ta rasa tak ma :/, teraz będę znowu szukała innego i chciałam wiedzieć co zasugerować. Dodam.ze nuzeniec został napewno wykluczony..z góry Dziękuję za odpowiedź 🙂
To wynik zaniedbania. O fałdki trzeba dbać nieustannie. Codziennie je przemywać np. rozcieńczonym Manusanem (1:10) i pilnować aby dobrze osuszyć. Jeśli Pani psiak ma podobne fafle to musiała wdać się infekcja. Przy tych upałach to możliwe. Proszę dać nam znać co powiedział weterynarz. Zdrówka życzymy 🙂
Bullblog to świetna sprawa! Od dłuższego czasu śledzę waszą stronę na fb oraz forum. Prowadzona profesjonalnie oraz z finezją. Czyta się wspaniale. Sama jestem właścicielką 1,5 rocznego buldoga ze skłonnościami do wszelkich możliwych alergii i humorów w zależności od tego jak wiatr zawieje, ale cudne to takie, że serce raduje każdego dnia. Trzymam za Was gorąco kciuki i kibicuję każdemu załogantowi.Ostatnio przekonałam się jaki to ciężki kawał roboty, ojciec mojego partnera znalazł pozostawionego w lesie w okolicach Częstochowy buldoga francuskiego. Wychudzona i nieufna istota, która z byle powodu kłapała paszczą (nieszkodliwie), żeby nas odstraszyć. Nie daliśmy się! Małymi kroczkami i kąpielą zdziałaliśmy cuda. Aktualnie to pieszczoch jakich mało, czasem jeszcze kłapnie paszczą w powietrzu gdy coś mu nie odpowiada, ale walczymy dalej 🙂
Pozdrawiam,
super! świetnie że dali Państwo maluchowi szansę! Skoro mają Państwo konto na forum zachęcamy by założyć psiakowi wątek w dziale owoce morza. Forumowicze na pewno chętnie doradzą w kwestiach zdrowotnych i behawioralnych 🙂
Witam! Oh,jak super,że powstał ten blog. Będę mogła o Sisce opowiadac w nieskończoność. Moja kochana Bromba (kto jeszcze pamieta książkę Wojtyszki?) o wielkich, cudnych brązowych wpatrzonych w człowieki z oddaniem w pełni zasługuje na cala oddzielną podstronę. Caluski od Siski. Agnieszka