Monthly Archives

Sierpień 2015

aktualności

Co nowego na pokładzie?

25 sierpnia 2015

KAJĘ I BETI poznaliście już na naszym Facebooku. Ich los poruszył wiele serc, więc kolejny odcinek załogowych aktualności zaczniemy od sprawdzenia co nowego u tych właśnie załogantek.
Przypomnijmy, że obie zostały przez nas odebrane z pseudohodowli przeraźliwie chude, brudne i zarobaczone.

KAJA w dniu odebrania ważyła tylko 9,3 kg. Miała zapalenie ucha i pęcherza, a z jej sutków lało się mleko! Konieczna była natychmiastowa wizyta u weterynarza i podanie leków na zatrzymanie laktacji.

kaja22

Nic więc dziwnego, że gdy dojechała do swojego awaryjnego DT nie była w najlepszym humorze. JADZIA i Rambo nieźle oberwali, ale tylko po to żeby było wiadomo kto tu rządzi ;)
Dziś trzej muszkieterowie są nierozłączni. Kaja ma szczęście, że do nich trafiła bo wiele ją nauczyli.
Dzięki nim wie już jak należy chodzić na smyczy i że kupkę robi się tylko na dworze. Jeśli chodzi o siusianie to musi wziąć jeszcze kilka korepetycji ;) Przy człowieku szpan i lans. Będzie trzymać jakby miała zakorkowany zawór. Ale wystarczy ją zostawić samą… W końcu czego oczy nie widzą… ;)
Od jej przyjazdu mija dopiero tydzień, a już trudno ją poznać. Jest wesołym, uśmiechniętym i bezproblemowym psiakiem ,cudownie odnajdującym się w stadzie i lubiącym dzieci.
No i najważniejsze!!! Kaja już utyła!!! Po tygodniu na wikcie Marty waży równe 10 kg!!! :D
Jesteśmy pewni, że teraz będziemy mogli przekazywać od niej już tylko pozytywne wieści. A będzie co przekazywać bo jeszcze dziś Kaja zmienia adres. Przeprowadza się do swojego docelowego DT! Będzie się działo!

trio serduszkakajaaaa2

 

Razem z Kają przyjechała BETI. Równie zaniedbana i wystraszona. Na jej uśmiech musieliśmy czekać nieco dłużej ponieważ jest bardziej nieufna. Dopiero uczy się, że dotyk człowieka sprawia przyjemność, a załatwiać się należy na dworze.

smutek

Za to bieganie po schodach opanowała już celująco! :D

beti i schody

Beti ma fantastyczny, spokojny charakter, którym kupiła sobie wszystkich domowników. Nawet koty!

btai i kot

DT nie miało wyboru. Musieli się zakochać! Twierdzą, że już jej nigdy nikomu nie oddadzą. Wygląda więc na to, że w krotce będzie mogła szczęśliwie zacumować w swoim porcie :D

beti solo

 

Zajrzyjmy teraz do ENRICO. Sporo się u niego działo. Przez swoje śpiewy musiał zmienić DT. Ta eksmisja chyba go nieźle nastraszyła bo teraz jeśli w ogóle jeszcze śpiewa to tylko z playbacku, żeby już nie straszyć sąsiadów ;) Nie śpiewa nawet pod prysznicem, a kąpie się często. W jego przypadku gwiazdorskie zachowania są jak najbardziej pożądane. Dzięki temu że lubi odwiedzać łazienkowe SPA widać wyraźne postępy w leczeniu nużycy. Skóra nie przypomina już skorupki i nawet zaczynają ją porastać delikatne włoski :D Jeszcze trochę i będzie z niego prawdziwy Latino lover ;)

enrico

iglesias

 

Od Enrico przenosimy się do Domu Tymczasowego BETI. Pewnie powiesz: „Już tam byliśmy!”.
I będziesz mieć rację. A jednocześnie będziesz się mylić. Na pokładzie są bowiem aż dwie Betinki! :D

betula
Ta, o której teraz mowa przyjechała do nas z wypadnięta macicą, problemami gastrycznymi i dreszczami. Jeszcze tego samego dnia była operowana. Niestety wysokie temperatury nie sprzyjały rehabilitacji i mała dość długo dochodziła do siebie. Pojawił się też problem z lękiem separacyjnym. Na szczęście DT podjęło natychmiastową pracę by go rozwiązać :D
Beti jest tak cudownym psem, że w pewnym momencie wizyty u weterynarza zrobiły się niebezpieczne bo ten groził że ją ukradnie ;) Dobrze, że chociaż na spacerach jest bezpieczna. Tam, przechodnie zamiast wyrażać chęć kradzieży wolą pytać czy ten groźny piesek gryzie :p Nie wiedzą, że są bezpieczni bo Beti przy jedzeniu jest bardzo wybredna. Jak dotąd w całości próbowała połknąć jedynie królika ;)

btula2

 

BUDDA to zupełnie inna historia. W jego towarzystwie bezpiecznie mogą czuć się nie tylko króliki, ale wszystkie żywe istoty. To całkowicie zrównoważony i stabilny pies. Prawdziwy mistrz ZEN! Choć nawet on stracił głowę gdy zobaczył takie laski jak Tekila i Edzia. Chciał się z nimi nieco bliżej, a w zasadzie nieco ZA blisko zapoznać ;) Wystarczyło jednak wylać na niego kubeł zimnej wody. No dobra… Może nie takiej zimnej i nie kubeł, ale po przyjeździe czekała go kąpiel. Wyszedł z niej jak nowo narodzony. Spokojny i zrelaksowany. Tekila i Edzia mogły spać spokojnie ;)To jest o ile nie są zbyt wrażliwe na zapachy bo Budda to mistrz pierdzingu. DT mówi na niego Pierdzisław, ojciec Bączysław.
Pod względem zdrowotnym już tak śmiesznie niestety nie jest. Budda gdy przyjechał miał zapalenie fałdek i uszek. Zapalenie po ugryzieniu pcheł. Kieszonkę pod ogonkiem trzeba było oczyścić z martwych pcheł, a waga wskazywała zaledwie 18 kg! Dziś jego stan jest już nieco lepszy choć wciąż nie idealny. Mamy nadzieję, że kolejnym odcinku będą już tylko dobre informacje od Buddy.

budda2

 

Dzisiejsze aktualności kończymy ALEXANDREM Wielkim!
Ciężko w to uwierzyć, ale jeszcze nie zdobył niczyjego serca. Musimy to koniecznie zmienić. Potrzebny jest dom i to na już! Alexander nie jest ani młody ani zdrowy, ale serce ma największe na świecie i szczęśliwy ten, kogo nim obdaruje!
Ankieta przedadopcyjna już na Ciebie czeka! http://forum.zalogabulldoga.org/viewtopic.php?f=27&t=138
Wypełnij ją i zostań domem Alexandra!

olo

 

weterynaria i wyżywienie

Udar cieplny u psa. Wszystko co powinieneś o nim wiedzieć.

13 sierpnia 2015

Gdyby nakręcić buldozią wersję Gry o Tron główne motto brzmiałoby „Summer is coming…” 
Ta uwielbiana przez ludzi pora roku dla buldogów stanowi śmiertelne zagrożenie. Nie mają jednak Nocnej Straży, która mogłaby je obronić. Musisz to zrobić Ty buldozi rodzicu!
Przeczytaj uważnie ten wpis, by zdobyć oręż do walki z niebezpieczeństwem jakim są wysokie temperatury. Być może te kilka porad pozwoli uratować zdrowie i życie Twojego buldożka.

Wyobraź sobie, że musisz nosić futro gdy temperatura wynosi powyżej 20 stopni Celsiusza. Albo, że chodzisz boso po rozgrzanym betonie. Robi się gorąco na samą myśl prawda?
Twój pies czuje się tak przez kilka miesięcy w roku. On nie może się rozebrać (choć rasom długowłosym zalecane jest strzyżenie) ani założyć sandałów. Nie może też wyregulować temperatury ciała pocąc się, ponieważ gruczoły potowe ma tylko między opuszkami palców.
Skutecznie walczyć z przegrzaniem może jedynie ziejąc. Ta metoda, choć skuteczna, nie sprawdza się jednak w przypadku buldogów. Ich przewód nosowo-gardłowy jest zbyt krótki, by wciągane przez nie powietrze zdążyło się ochłodzić. Dlatego nawet pozornie niewysokie temperatury, mogą doprowadzić do udaru cieplnego!

upał

Jak rozpoznać udar?

Przed udarem cieplnym należy chronić wszystkie psy, jednak rasy brachycefaliczne (buldogi, mopsy, boston teriery, gryfony, shih-tzu )są nim szczególnie zagrożone. Do udaru czyli przegrzania dochodzi, gdy temperatura ciała psa osiąga 41-43 stopnie Celsiusza. Dochodzi wtedy do ścinania się białka co prowadzi do śmierci. Jeśli zaobserwujesz u swojego psa następujące objawy niezłocznie skontaktuj się z lekarzem weterynarii!
-hipertermia (czyli wysoka temp. dochodząca do nawet 42*c)
-nadmierne i nienaturalne ziajanie (charakterystyczne dźwięki spowodowane opuchnięciem gardła)
-ślinotok
-przekrwione oczy (białka)
-rozkojarzenie i osłabienie
-wymioty
-drgawki

Jak uchronić psa przed udarem?

Jest wiele sposobów by uchronić psa przed udarem. Przede wszystkim:

pilnuj by cały czas miał dostęp do świeżej wody
Najlepiej wymieniaj ją kilka razy dziennie i zawsze zabieraj ze sobą gdy idziecie na spacer.
Woda nie powinna być zbyt zimna, gdyż może spowodować zapalenie gardła lub anginę.

-nie wychodź gdy jest gorąco
Buldogi nie powinny chodzić na długie spacery w pełnym Słońcu. Jeśli jest bardzo gorąco nie powinny spacerować w ogóle! Wtedy możesz wyprowadzić swojego psa tylko na kilka minut by załatwił swoje potrzeby, a na krótki spacer pójdź z nim dopiero wieczorem gdy temperatura spadnie.

-zasada 5 sekund
przyłóż zewnętrzną stronę dłoni do chodnika. Jeśli wytrzymasz 5 sekund to znaczy, że Twój pies nie poparzy sobie łapek podczas spaceru. Jeśli jednak nie jesteś w stanie doliczyć do 5 nie każ psu chodzić po tak rozgrzanym betonie! Wstrzymaj się ze spacerem dopóki się nie ochłodzi.
Pamiętaj też, że najbezpieczniejsze dla psich łapek jest chodzenie po trawie.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18278962,Jedna_prosta_sztuczka_pokaze_ci__czy_jest_zbyt_goraco.html

-pozwól psu odpoczywać
właściciele buldogów angielskich raczej nie mają z tym większych problemów. Ich podopieczny z reguły odpoczywają przez cały rok ;) Jednak buldogi francuskie często są dość żywiołowe. Należy im więc ograniczać zabawę gdy na dworze jest gorąco. Możesz pochować psu zabawki. Nie reaguj też na jego zaczepki, a już na pewno Ty nie wykazuj inicjatywy i nie zachęcaj go do zabawy!

śpioch

-trochę wody dla ochłody
jeśli masz możliwość wystaw psu basen. Pilnuj by woda nie była zbyt zimna, żeby nie dostał szoku termicznego. Możesz schłodzić go też w wannie lub pod prysznicem. Skuteczne są również mokre ręczniki. Połóż namoczony ręcznik/podkład na ziemi tak by pies mógł się na nim w dowolniej chwili położyć.
basen

buldog ręcznik

-klimatyzacja
jeśli podróżujesz z psem autem koniecznie włącz klimatyzację, oczywiście nie ustawiając jej na najwyższy stopień. W końcu nie chodzi nam o to by zrobić lodówkę i psa zamrozić ;) Chcemy też uniknąć szoku termicznego przy wysiadaniu z auta. Jeśli masz klimatyzację w domu również możesz ją włączyć. Jeśli nie masz może być wiatrak. Ustaw go tak by nie wiało bezpośrednio na psa.

-płytki
zostaw su otwartą łazienkę. Płytki doskonale chłodzą i są często ulubionym miejscem do spania podczas upałów.

-maty i kamizelki chłodzące
Są dwa rodzaje mat.
Maty poliestrowe wypełnione wełną chłodzącą należy zamoczyć na kilka minut w zimnej wodzie, a następnie delikatnie wycisnąć. Działają one ok. 48h. Gdy przestanie działać wystarczy ponownie zamoczyć ją w zimnej wodzie.
Maty z żelowym wkładem, które aktywują się pod ciężarem ciała psa. By zaczęły działać wystarczy, że psiak się na nich położy. Taka mata działa ok. 4h i „regeneruje” się gdy pies z niej wstanie. Jest to całkowicie bezpieczne rozwiązanie. Ryzyko szoku termicznego nie zachodzi ponieważ mata nigdy nie jest bardzo zimna. Osiąga maksymalnie temperaturę o 10 stopni niższą od temperatury otoczenia.
Ceny mat w zależności od modelu i rozmiaru wahają się od 112 do 350zł.
Można je kupić w zoologicznych sklepach internetowych np.

http://www.easypet.pl/cat-280.aspx

http://ipo-sklep.pl/k164,inne-maty-chlodzace.html

http://www.zootop.pl/poslania-i-koce-cat-386.aspx

Podobne działanie mają kamizelki chłodzące. Ich wielką zaletą jest fakt, że chłodzą jednocześnie plecy, boki i klatkę piersiową. A przede wszystkim działają nie tylko wtedy gdy pies leży. Jest to świetne rozwiązanie na spacery, które z taką kamizelką na pewno będą o wiele przyjemniejsze.
Ceny kamizelek to (podobnie jak w przypadku mat ) od ok. 100 do ponad 300zł.

http://www.pelna-miska.pl/pl/c/HURTTA-kamizelki-chlodzace/465

http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=11691

kamizelka chłodząca dla psa

woda

 

Jak postępować w przypadku udaru?

Jeśli podejrzewasz, że u Twojego psa mogło dojść do przegrzania powinieneś go natychmiast ochłodzić.
Ułóż go w zacienionym, chłodnym miejscu i obłóż mokrymi ręcznikami lub nawet lodem czy mrożonkami zawiniętymi w ręcznik. Niezwłocznie skontaktuj się z weterynarzem! Pies może potrzebować specjalistycznej pomocy jak np. intubacja czy podanie kroplówki z elektrolitami.
SUROWO ZABRONIONE

Na koniec jeszcze kilka słów czego NIE robić. Mogłoby się to wydawać oczywiste jednak doniesienia o śmierci kolejnych psów pokazują, że wcale tak nie jest.
Nigdy, pod żadnym pozorem nie zostawiaj psa w samochodzie!!!
Nawet jeśli idziesz do sklepu tylko na kilka minut i zostawisz uchylone okno. Samochód nagrzewa się błyskawicznie i stanowi dla psa śmiertelną pułapkę. W słoneczny letni dzień temperatura wewnątrz samochodu może osiągnąć nawet 90 stopni!!!
pies w aucie

Jeśli widzisz psa zostawionego w samochodzie reaguj!!!
Koniecznie wezwij ochronę obiektu albo zadzwoń na numer 997 lub 112.
Gdy widzisz, że pies się słania nie wahaj się! Stłucz szybę! Masz do tego wszelkie prawo.
Jeśli mimo wszystko boisz się konsekwencji prawnych możesz nagrać telefonem całe zdarzenie.
Uratowanego psa zabierz w zacienione miejsce, polej wodą i skontaktuj się z weterynarzem.

aktualności, Strona Główna

Witamy na pokładzie!

4 sierpnia 2015

AHOJ!

Witaj marynarzu!
Trafiłeś na blog Fundacji „Załga Bulldoga”. Być może już o nas słyszałeś. Może nawet śledzisz nasz fanpage na Facebook’u lub profil na Tweeterze. A może trafiłeś tu przez przypadek i nie masz zielonego pojęcia gdzie jesteś. Pozwól zatem, że wszystko pokrótce wyjaśnimy.

Nazywamy się ZAŁOGA BULLDOGA i jesteśmy fundacją stworzoną by nieść pomoc psom ras brachycefalicznych (czyli tych z płaskim pyskiem ;) ). Nasi podopieczni to w większości psy odebrane przez nas z pseudohodowli. Nie denerwuj się jeśli nie wiesz co to takiego. Wszystko Ci wyjaśnimy we wpisach, które będą się tu pojawiać. Chcemy by ten blog był miejscem, w którym możesz poznać lepiej naszych podopiecznych i śledzić działalność fundacji. Ale nie tylko… nasz cel to stworzyć miejsce dla psolubnej społeczności gdzie oprócz poważnych spraw będzie też sporo rozrywki. Dowiecie się jak pielęgnować swojego pupila, w co go wystroić i gdzie ze sobą zabrać. Pojawią się też porady behawioralne i zdrowotne. Będziemy pisać na każdy psi temat jaki tylko zakiełkuje w naszej wyobraźni. Jesteśmy otwarci również na Twoje propozycje. Jeśli masz jakiś fajny pomysł na artykuł napisz o nim na adres magda@zalogabulldoga.org.

A teraz do rzeczy!
Działamy już prawie rok. W tym czasie wiele się działo! Nie jesteśmy w stanie, nawet skrótowo opisać wszystkiego w jednym wpisie. Dlatego pozwól marynarzu, że zaprosimy Cię na nasze forum byś tam zaspokoił swoją ciekawość, a tu na blogu przejdziemy już do tego co aktualnie dzieje się w fundacji.
No właśnie… Co na pokładzie piszczy?
Spokojnie, na pewno nie szczury ;) Te zostały już dawno wyłapane co do jednego. Przecież na naszym statku królują buldogi, a jak wiadomo francuskie (w odróżnieniu od angielskich) zostały stworzone nie do walk z bykami, a właśnie gryzoniami.

Możemy zatem czuć się bezpiecznie, żadne podtopienie nam nie grozi. Dopilnuje tego 10cio miesięczny GUTEK. Obecnie jedyny buldog francuski w naszej Załodze. To jeden z tych niewielu psów, które nie zostały odebrane z pseudohodowli. Gutek został oddany przez właściciela. Trafił do nas bardzo zaniedbany. Ma zaawansowaną nużycę. Skóra jest spuchnięta, zgrubiała i pokryta licznymi ropnymi wypryskami. O walorach zapachowych chyba wspominać nie trzeba… Na szczęście trafił do doświadczonego Domu Tymczasowego i na pewno szybko stanie na nogi. Choć pracy będzie sporo. Nie tylko w zakresie zdrowia. Wcześniej Gutek miał na imię ENIRCO. Chyba już wiemy dlaczego… Prawdziwy z niego Iglesias! Daje takie koncerty, że sąsiedzi muszą jeździć po jego Mamę Tymczasową do pracy żeby go uciszyła. Ach, szkoda że ten Enrico nie gra z playbacku i nie idzie go wyłączyć ;)

enrico

 

Rodzynkiem w Załodze jest również ALEXANDER. Chwilowo jedyny pan mops na pokładzie. Podobnie jak Gutek został oddany przez właścicielkę. Oddała go do TOZu, skąd trafił do nas. Podobno został przyprowadzony na pasku od torebki… Tyle lat pomagamy zwierzętom, a jednak wciąż można nas czymś zaskoczyć  Nie wiemy dokładnie ile Olek ma lat ale na pewno jest już starszym mopsikiem. Ma problemy z chodzeniem, niedowidzi i niedosłyszy.

Alexander

 

Wśród nowo przybyłych są też PSZCZÓŁKA i BULBA. Dwie buldożki angielskie, które zamieszkały w tym samym DT. PSZCZÓŁKA jest w tragicznym stanie fizycznymi psychicznym. Bardzo zamknięta w sobie, nie ma z nią żadnego kontakty. Trafiła do nas 10 po porodzie. Blizna po cesarce jest świeża, a w sutkach ma mleko. BULBA natomiast to całkowite przeciwieństwo pszczółki. Pełna życia i energii :D

p i b

pz1 pz2 pz3 pz4 pz5

 

Oprócz wyżej opisanych nowych pasażerów mamy pod swoją opieką jeszcze mopsię LILI oraz buldogi angielskie MADZIĘ, GLORIĘ, DIRĘ, SISI i WŁADKA. Wszystkie czekają na adopcję i na pewno napiszemy o nich więcej, ale to już innym razem. Jak na pierwszy raz chyba wystarczy ;)
Kolejny wpis już niebawem. Mamy nadzieję, że zajrzysz do nas ponownie.
Załoga Bulldoga