Monthly Archives

Lipiec 2017

psi lifestyle, psie wychowanie, Strona Główna

O adopcji… i jej ciemniejszej stronie, o której mówi się nieco mniej

27 lipca 2017

„Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata. Ale zmienisz świat tego jednego psa”

 4

Istnieje kilka scenariuszy i źródeł pochodzenia tej jednej myśli. Niezależnie od tego, jaką drogę musiała przebyć, w pewnym momencie pojawia się ONA – idea o nowym domowniku. Takim domowniku na czterech łapach.
A jaki konkretnie powinien być ten domownik? Może taki, co ma zabawny, płaski pyszczek, towarzyski charakter, wesoło chrumka, rozdaje uśmiechy na prawo i lewo, ma energiczne, zwarte ciałko, będzie wspaniałym przyjacielem na dobre i na złe, idealnym kompanem do zabrania na wycieczkę, do miasta, na spotkania ze znajomymi?

Z powodów różnorodnych i odmiennych decydujemy się na adopcję.
Jednym (i przy okazji jedynym słusznym) z tych powodów jest chęć pomocy potrzebującym zwierzakom, połączona z chęcią posiadania psa. Owe czynniki, plus świadomość i odpowiedzialność, prawdopodobnie równają się udanej adopcji.
Innym powodem – niestety popularnym, ale dla nas niedopuszczalnym – jest podjęcie decyzji z powodu chęci zaoszczędzenia na kupnie psa. Wizja takiego warunkowania adopcji sięga prawdopodobnie tylko do dnia uregulowania darowizny adopcyjnej lub pierwszej samodzielnej wizyty w gabinecie weterynaryjnym.
Jest to powód nieodpowiedni, ale równocześnie całkowicie bezzasadny i w prosty sposób pokazujący nieświadomość tematu. Otóż biorąc pod opiekę psa uratowanego z pseudohodowli (którego w zasadzie równie dobrze można by nabyć drogą standardowego kupna, chcąc posiadać psa z „pseudorodowodem” – prawie rasowego, ale jednak nie za drogiego), bądź z innego powodu znajdującego się w organizacji – adoptujemy również wszystkie jego przypadłości i choroby.

6

Wraz z kochanym płaskim pyszczkiem, do domu na smyczy możemy przyprowadzić również alergie, wady ortopedyczne oraz rozmaite choroby i schorzenia, których leczenie na dłuższą metę okazuje się być całkowitą przeciwnością „zaoszczędzenia na psie”.

Będąc przy tym wątku nie sposób nie nadmienić, że decydując się na kupno psa z hodowli o renomie lepszej (zazwyczaj hodowle zrzeszone w ZKwP), czy też bez jakiejkolwiek renomy (być może z pseudohodowli, z których zwykle trafiają psy do organizacji), również nie dostaniemy gwarancji, że w przyszłości nie zostaną zdiagnozowane u psa choroby. Dlatego też decydując się na kupno psa, warto zrobić dokładny, odpowiedzialny „research” – rozmawiać szczegółowo z hodowcą, obejrzeć psy i warunki w jakich mieszkają, zapoznać się z dokumentacją medyczną i wynikami badań rodziców aby być pewnym, że pies nie będzie obciążony genetycznie chorobami.
I mieć świadomość, że… pies kupiony z niesprawdzonego źródła rasowy nie będzie (co najwyżej będzie w typie rasy).

 0

Kontynuując temat adopcji i podejmowania ostatecznej decyzji o niej.

Często bywa tak, że przyszły mieszkaniec jest zupełną niewiadomą, z czego zdajemy sobie sprawę, jednak jesteśmy w stanie zaryzykować. Bo wierzymy, że damy sobie radę ze wszystkim.
W końcu nadchodzi wielki dzień i rodzina powiększa się o owe cztery łapy i płaską mordkę.

Ta „płaska mordka” często należy do psa, który zupełnie nie zna takiego świata, który bierzemy za pewnik. Niejednokrotnie ta „płaska mordka” w zasadzie nie wie co to znaczy być psem. Nie wie, co to znaczy żyć pod jednym dachem z ludźmi; nie zna ich reguł, wymagań i wyobrażeń. Co więcej! Może się okazać, że nie wie co to są schody, jak się je z miski, do czego służą spacery, że stół różni się od kanapy właśnie tym, że na nim nie siedzimy, że zabawki służą do zabawy, że godzina 2 w nocy to czas odpoczynku, a nie idealny moment na „godzinę świni”, a dźwięk spuszczania wody w toalecie nie oznacza katastrofy naturalnej. A na pewno nie wie, czym może być miłość człowieka.

Na początku bywa różnie. Bywają chwile lepsze, bywają chwile gorsze, są chwile radości, są chwile utraty wiary.
Jednak zdarza się, że rzeczywistość adopcji w pewnym momencie zaczyna rozmijać się z naszymi wyobrażeniami o pomocy potrzebującym czterem łapom, kiedy nasza dobra wola zostaje wystawiona na ciężką próbę, a w głowie pojawia się pytanie „po jaką cholerę mi to było?!”

20446335_333032573785283_113009772_o1

Może się po drodze okazać, że pies wyje całe dnie nie dając spokoju sąsiadom. Może się też okazać, że jest w stanie z niewyobrażalną finezją poniszczyć nasze domowe sprzęty. Może również codziennie załatwiać się w domu – czy to na podłodze, na legowisku, ale również dywanie czy nowej kanapie. Może się też okazać, że swoje odchody uznaje za przysmak… I tak dzień w dzień…

Nasza płaska mordka boi się wychodzić na spacer, boi się obcych ludzi, a przed spotkanymi psami chowa się za naszymi nogami, zamiast się bawić. A co, jeżeli całe życie tak będzie? Jeżeli nigdy nie będzie uśmiechniętym przytulakiem zawsze skorym do zabawy? Którym nie zaszpanujemy w modnej hipsterskiej knajpie, bo każde wyjście w nieznane miejsce kończy się atakiem paniki? Z którym każdy wyjazd jest męczarnią z powodu choroby lokomocyjnej?

a

Psa, którego adoptujemy w pewnym już wieku i po ciężkich przejściach, bez odpowiedniej socjalizacji, często nie jesteśmy w stanie wychować całkowicie tak, jak w naszej wizji idealnej. Bywają psy, w których pewne lęki i bariery są tak głęboko zakorzenione, że mogą wywoływać agresję względem innych psów, albo nawet ludzi. Psy pełne strachu i niepewności, bywają nieprzewidywalne; mogą chcieć bronić zasobów, czy nie potrafić radzić sobie z emocjami.
Lęk separacyjny i brak postępów w nauce czystości, to jedne z częstszych problemów z jakimi muszą zmierzyć się nowi opiekunowie. Z każdym dniem może coraz bardziej rosnąć lista poniszczonych rzeczy i sprzętów, a równolegle do niej narastać będą frustracja i poczucie bezradności u opiekunów. Bywa tak, że psy gromadząc w sobie nadmiar energii i emocji, nie wiedzą jak sobie z nimi poradzić. I radzą sobie – na swój, psi (dla nas często niezrozumiały) sposób, nieraz nawet doprowadzając do samookaleczania się.
Często mimo stosowania się do ogólnych zaleceń i rad nic nie skutkuje. Wówczas koniecznością jest szukanie pomocy u behawiorystów i niejednokrotnie praca z psem i przestrzeganie wyznaczonych reguł już do końca życia.

3

Zdarza się też scenariusz, że pies początkowo pozornie zdrowy, z czasem wymaga skomplikowanego diagnozowania, a następnie leczenia, często przez długie lata i często kosztownego. Wiadomo – większość z adoptujących zwierzęta nie chce chorego, cierpiącego towarzysza, ale jak życie napisze inny scenariusz, to trzeba się z nim zmierzyć. Trzeba być gotowym na wizyty u różnych specjalistów, co jest również związane z wydatkami, poświęconym czasem, który spędzilibyśmy w bardziej atrakcyjny sposób i bez dodatkowych zmartwień na głowie…

Niestety, adopcja to nie tylko zabawy, chrumkanie i miłość do granic możliwości. Adopcja to po pierwsze i przede wszystkim odpowiedzialność i świadomość tego, że w zasadzie powinniśmy być gotowi na wszystko.
I powinniśmy być gotowi, by z tym „wszystkim” się zmierzyć, jeśli nadejdzie taki moment we wspólnym życiu naszym i naszych czterech łap.
Bo adopcja jest na dobre i na złe, bo adopcja to nie moda czy poryw serca, ale akt odwagi i miłości do zwierząt.

IMG_20170205_204403 (1)

 c

h

IMG_8836

8

5

b

e

g

2

1

1

00

podróże z psem, weterynaria i wyżywienie

Psie leki z domowej apteki

12 lipca 2017

19987529_1381070375262705_293645916_n

Każdy z nas (psich rodziców), chce zapewnić swoim podopiecznym wszystko co najlepsze, a co za tym idzie, chce być przygotowanym na wszelkie chorobowe ewentualności.
Niniejszy artykuł jest zbiorem porad, spisem podstawowych leków i środków naturalnych, które powinniśmy mieć w domu „pod ręką” na wypadek gdy nie możemy skorzystać z pomocy lekarza weterynarii, a my chcemy szybko i skutecznie ulżyć naszemu pupilowi.
Pamiętać należy, że to tylko pomoc doraźna i że nie można leczyć psa na własną rękę. Konieczne jest wizyta u weterynarza i profesjonalne postawienie diagnozy i wdrożenie leczenia.

PROBLEMY GASTRYCZNE
Biegunka
Chyba każdy psi rodzic przez to przechodził – zmiana karmy często zbyt szybka, przemycony pod stołem kurczak u alergika, kęs niedozwolonego dla psa jedzenia i „sajgon” biegunkowo-wymiotny gotowy.
Jeżeli przydarzy się naszemu psu rewolucja żołądkowa, po pierwsze odstawiamy jedzenie! Zapewniamy psu stały dostęp do świeżej wody, aby się nie odwodnił, kontrolujemy ile wody spożywa.
Ważne jest odróżnienie luźnej kupy od biegunki.
Luźna kupa – ma rzadką konsystencję, ale jest wydalana 1-2 razy na dobę, tak jak zwykle.
Biegunka – kał wodnisty wydalany z większą częstotliwością.
Zanim wybierzesz się do weterynarza możesz bezpiecznie podać psu węgiel zakupiony w każdej aptece. Podaj węgiel w dawce 1 tabl/5kg masy ciała psa co 5-6 godzin.
W przypadku „zwykłej” rewolucji żołądkowej dolegliwości powinny ustąpić w ciągu 2 dni. W tym czasie powinno się podawać czworonogowi lekkostrawne jedzenie w mniejszej ilości, najlepiej z probiotykiem psim, przez kolejne 5-7 dni, by wyregulować florę bakteryjną jelit.
Inna sprawa gdy zwierzak wymiotuje – w tym przypadku odstawiamy wodę/jedzenie i szybko udajemy się do weterynarza, bo niestety każdy podany dopaszczowo lek zostanie zwrócony i nie będzie po prostu działał.

Dobrze jest się zaopatrzyć u weterynarza na tzw. „wszelki wypadek” biegunkowy w:
– Pastę, kapsułki lub posypki na karmę z probiotykiem np. Pro-Kolin, Fortiflora, Fatrogermina P, Bioprotect, Aptobalance.
– Tabletki działające na zasadzie hamującej i osłaniającej przewód pokarmowy (zamiast węgla) np. Attapectin, Dia dog and Cat, Kaolin w proszku.

Zatwardzenie
Gdy widzimy, że pies napina się, próbuje załatwić, ale nie daje to żadnego skutku, najprawdopodobniej męczy go zatwardzenie.
Tak jak przy biegunce i w tym przypadku odstawiamy pokarm, zostawiamy wodę do picia.
Jeżeli pies przy tym wszystkim czuje się dobrze, nie jest ospały, nie wymiotuje możemy podać mu bezpośrednio do pyska np. olej roślinny (kokosowy, słonecznikowy, rzepakowy, lniany), olej parafinowy lub tran, w dawce od 5-15 ml na psa, aby wspomóc „poślizg”.
Dodatkowo można podać tabletkę no-spy, 1 tabl/10-20 kg masy ciała co 8 godzin.
Jeżeli pies wypróżni się sam, to przez następne kilka dni, tak jak i w przypadku biegunek, karmimy go lekkostrawnym jedzeniem koniecznie z probiotykiem.
Jeżeli nie ma reakcji na podany olej – szybko do weterynarza! Może się okazać na przykład, że w przewodzie pokarmowym utknęło jakieś ciało obce, z którym pies samodzielnie sobie nie poradzi.

Wzdęcia
Gdy słyszymy, że w brzuchu psa dzieje się rewolucja, pies często oddaje gazy, a sam brzuch jest napięty możemy podać:
– Espumisan 2 kapsułki/2 saszetki co 2 godziny.
– Inne preparaty przeciwwzdęciowe dla dzieci w postaci syropu np. Bobotic, Espumisan w kroplach 3-5ml na psa co 2 godziny.
Psu potrzeby jest spokój i cisza, można delikatnie masować brzuch lub ułożyć psa na termoforze.
Ważna kwestia!!! Nie bagatelizujmy wzdęcia, jeżeli towarzyszą mu wymioty, odbijanie i silny ból brzucha zabierz psa natychmiast do weterynarza, to może być rozszerzenie żołądka które w większości przypadków kończy się skrętem żołądka, a nieleczone śmiercią psa!

IMG_5555

PROBLEMY Z UKŁADEM MOCZOWYM
Częste posikiwanie, popuszczanie moczu, napinanie się które skutkuje wydaleniem paru kropelek, mocz podbarwiony krwią, ciemny kolor moczu, bardzo nieprzyjemny jego zapach mogą sugerować problemy z dolnymi drogami moczowymi.
Pierwsza pomoc jaką możemy sami zapewnić w domu to podać psu:
– Furaginę (50 mg) ½ tabl/20 kg masy ciała 2 x dziennie.
– No-spę 1 tabl/10-20 kg masy ciała co 8 godzin.
Jeżeli po 2 dniach nie ma efektu, najlepiej złapać mocz do sterylnego pojemniczka i oddać do weterynarza na badanie. Podane leki nie wpływają na badanie moczu, ale zawsze konieczne jest powiadomienie weterynarza o tym co pies dostał wcześniej w domu.
Warto by pies przed wizytą u weterynarza nie opróżnił pęcherza. Tylko z moczem w pęcherzu będzie można wykonać prawidłowo usg.
Jeżeli leki które podaliśmy poskutkowały, podawaj furaginę przynajmniej przez najbliższy tydzień.
Możesz dołączyć psu do diety żurawinę w tabletkach lub suszoną koniecznie bez cukru, oleju słonecznikowego i siarki.
Gdy zapalenia pęcherza są częste wprowadź do diety psa srebro koloidalne.

STAN ZAPALNY PRZESTRZENI MIĘDZYPALCOWYCH (bąble w przestrzeniach, miejscowy odczyn alergiczny – swędzący bąbel i inne swędzące zmiany skórne)
Czasami np. po spacerze możemy zauważyć na skórze brzucha/pachwin albo w przestrzeniach międzypalcowych pojawiły się zaczerwienione miejsca – może to być reakcja alergiczna na pyłki traw, kwiatów, drzew, grzybów lub ślad po ukąszeniu owada, odczyn po kleszczu, zakłucie od trawy.

Ukąszenia
W przypadku ukąszenia przez osę/pszczołę/szerszenia itp. jedziemy natychmiast do najbliższego gabinetu weterynaryjnego, tutaj liczą się każde minuty, jeśli nasz pies będzie miał alergię, to bez profesjonalnej pomocy może umrzeć!!!
Jeżeli masz zaufanego weterynarza poproś go o wypisanie lub sprzedanie zapasu sterydu w iniekcji czyli zastrzyku np. dexaven, który powinno mieć się zawsze przy sobie na wyjazdach i w domu. W przypadku użądlenia pszczoły lub osy najważniejszy jest czas. Dobrze mieć pod ręką steryd w iniekcji który możemy podać w pierwszym rzucie i pognać do weterynarza!

Odczyn miejscowy
Jeżeli jest to tylko miejscowy odczyn możemy sami załagodzić sytuację. Po pierwsze jeśli podejrzewamy reakcję na kontakt np. z pyłkami traw lub brudną wodą (z jeziora itp.), musimy jak najszybciej wykąpać psa aby zmyć z niego potencjalne alergeny.
Miejscowo powstały odczyn można spryskać lub posmarować:
– Oxycortem (występuje w sprayu lub maści), Dexametason N lub Cortavance (miejscowo działający steryd dostępny w gabinetach weterynaryjnych).
Jeśli reakcja alergiczna zacznie się powiększać warto mieć pod ręką steryd w tabletce np. Encorton, podać lek psu i umówić się na wizytę u weterynarza.

Bąble
W przypadku swędzących przestrzeni międzypalcowych czy bąbli zanim wybierzemy się do weterynarza, aby je załagodzić możemy smarować je przez kilka dni Oxycortem, Pimafucortem Bactrobanem lub psim Cortavance czy Surolanem. Leki te przyniosą psu ulgę.
Ważne by przed zaaplikowaniem porządnie odkazić przestrzeń międzypalcową przemywając np. Octeniseptem, myjąc łapy w roztworze Manusanu z wodą lub przecierając chusteczkami np. Savic Refresh’r Sensitive, Francodex, Clorexyderm Wipes. Ważne jest by przestrzenie te były osuszane po każdym spacerze, ponieważ wilgoć sprzyja rozwojowi drobnoustrojów, a tym samym powstawaniu tego typu zmian.
Jeśli stan zapalny ewidentnie się zmniejsza konieczne jest stosowanie podanych leków do ustąpienia objawów + 3 dni. Jeśli nie ma poprawy koniecznie udaj się do specjalisty.
U weterynarza warto zaopatrzyć się „na wszelki wypadek” w:
– spray Cortavance, Surolan/Oridermyl (są to znane maści do uszu które również stosuje się na skórę), Mastijet fort., Clorexyderm Wpies.

Odczyn po kleszczu
W przypadku gdy nasz pies „złapie kleszcza” bardzo ważna jest późniejsza obserwacja zwierzaka. Jeżeli udało nam się wyciągnąć pasożyta, miejsce po kleszczu koniecznie musi zostać odkażone np. Octeniseptem i posmarowane Oxycortem. Warto wysłać kleszcza do laboratorium i zbadać pod kątem boreliozy, babeszjozy. Należy umieścić kleszcza w pudełku z mokrą watką (zwilżoną) i udać się do weterynarza, który dalej skieruje go na badania lub samemu zawieźć do sanepidu lub laboratorium. Jeżeli nie udało nam się zlokalizować kleszcza lub nie oddaliśmy go do badania obserwujmy naszego zwierzaka, a wszelkie niepokojące objawy notujmy. Apatia, zaburzenia jelitowo-żołądkowe, gorączka, ospałość, kulawizna – wszystkie te objawy mogą sugerować choroby odkleszczowe!

OTARCIA I ZADRAPANIA
Wszelkie uszkodzenia naskórka które nie wymagają interwencji chirurgicznej możesz samodzielnie oczyścić i odkazić dostępnym w każdej aptece bez recepty Octeniseptem. Dobrze by było pokryć te miejsca maścią antybakteryjna np. Bacroban, Tribiotic, Triderm.
Na trudno gojące się rany można zastosować Solcoseryl w żelu 2 x dziennie najlepiej pod opatrunkiem lub opatrunek hydrokoloidowy granuflex, ale to pod kontrolą weterynarza. Każda trudno gojąca się rana powinna być leczona w gabinecie!
Bardzo dobrze działa również na rany opatrunek z miodem (do zakupienia w aptece) lub posmarowanie rany miodem i zabezpieczenie przed lizaniem. Należy jednak pamiętać, że niektóre psy miód może silnie alergizować.

POPĘKANE/WYSUSZONE NOSY, PODUSZKI
Na popękane i wysuszone nosy czy poduszki świetnie sprawdzi się maść z witaminą A, olej kokosowy zapachowy, maść majerankowa, wazelina kosmetyczna, pomadka ochronna rumiankowa lub weterynaryjny Elastopad lub Pfoten – Pflege Propoli Sprey.
Dobrze jest po posmarowaniu psich poduszek zabezpieczyć je skarpetką lub bandażem na parę minut do wchłonięcia się specyfików. Również przed spacerami dobrze jest zabezpieczyć łapki wyżej wymienionymi produktami, szczególnie zimą lub podczas upałów.

1

OCZY
W okresie wiosenno-letnim, gdy wszystko wokół pyli, a słońce mocno razi w oczy może dochodzić do podrażnienia/wysuszenia oka i stanów zapalnych spojówek. Podobnie w okresie grzewczym.
Jeżeli spojówki są zaczerwienione, a pies mruży oczy, nadmiernie łzawi można przemyć je psimi preparatami do pielęgnacji oczu np. Optex, Opticare, Vetaseptol, Francodex lub roztworem soli fizjologicznej ewentualnie płynem do soczewek.
Po oczyszczeniu oka dobrze jest zakroplić je kroplami łagodzącymi podrażnienia np. Wet Comod, Vet Diferion, Starazolin, Hyal-drop, Oftagel, Hyabak, Systane i inne krople nawilżające do oczu np. z kwasem hialuronowym – dostępne w aptece bez recepty.
U psów ze skłonnością do łzawienia, najlepiej profilaktycznie 2-3 razy dziennie wkraplać do oczu krople w celu zapewnienia odpowiedniego nawilżenia i ochrony oczu przed czynnikami zewnętrznymi.
W każdej domowej apteczce powinien znaleźć się Corneregel – można go zastosować w każdej sytuacji.
Dobrze jest mieć w domu wykupione krople do oczu typu Dicortineff, Tobradex, Maxitrol, Tobrex. Wszystkie z wymienionych poradzą sobie ze stanem zapalnym oka, natomiast ze względu na fakt, że niektóre z nich zawierają substancję sterydową nie należy stosować ich na własna rękę jeżeli podejrzewamy u psa uszkodzenie rogówki!

USZY
Trzepanie, drapanie, przechylanie głowy, zaczerwienienia małżowin usznych mogą oznaczać stan zapalny przewodu słuchowego, który następnie jest wikłany drożdżakami lub bakteriami.
Jeżeli widzisz, że pies jest poirytowany, uszy są ciepłe i bolesne a w środku zaczyna gromadzić się wydzielina, możesz doraźnie ulżyć mu, oczyszczając uszy (preparatem do higieny uszu lub namoczonym wacikiem), a następnie wkraplając do środka:
– Surolan, Oridermyl, Marbodex, Posatex, Easotic – leki weterynaryjne
– Pimafucort maść – na receptę.
Jeżeli zauważysz wyraźną poprawę zakraplaj uszy do ustąpienia objawów +3 dni. Jeżeli mimo wszystko nie ma efektu udaj się do gabinetu weterynaryjnego pamiętając o tym co podawałeś psu aby poinformować o tym weterynarza.

ZĘBY
Jeżeli u Twojego psa występuje nieprzyjemny zapach z pyska, pies nadmiernie się ślini, odmawia przyjmowania pokarmu suchego, lub w ogóle pokarmu dobrze jest skontrolować jego uzębienie!
Kamień nazębny jest widoczny gołym okiem, tak samo widoczny jest stan zapalny dziąseł. Nieleczone choroby przyzębia prowadzą do powstawania przetok i ropni.
Jeżeli zaobserwujemy tego typu objawy u naszego podopiecznego, niezwłocznie udajmy się do weterynarza w celu omówienia dalszego postępowania i leczenia.
W domu w celu zachowania higieny jamy ustnej możemy samodzielnie dbać o zęby naszego psa poprzez:
– Szczotkowanie zębów specjalną szczoteczką/nasadką na palec, lub przecieranie zębów zwykłą szmatką nałożoną na palec, można do tego użyć psiej pasty do zębów lub soku z cytryny (namaczamy nim szmatkę i przecieramy).
– Dodawanie do wody specjalnych preparatów odkażających i zmieniających pH śliny (np. Aquadent).
– Dodawanie do karmy alg morskich (algi morskie z Pokusy lub Plaque off).
– Podawanie do obgryzania naturalnego poroża np. jelenia.
– Mycie zębów pastą zrobioną z glinki kaolinowej (Kaolin z Pokusy).
– Stosowanie specjalistycznej karmy dla psów z problemami dentystycznymi.
– Nakładanie na zęby środka Dentisept.

IMG_4737

KASZEL
Gdy pies zaczyna kaszleć, a możemy wykluczyć problemy sercowe, zakaźne, jak i zarobaczenie, najprawdopodobniej mamy do czynienia z infekcją górnych dróg oddechowych tzw. przeziębieniem.
Zanim udamy się do weterynarza możemy psu pomóc poprzez:
– Podanie syropu prawoślazowego 2ml 3 x dziennie
– Podając preparaty zwiększające odporność psa tj. betaglukany np. Vetomune, miód (uwaga produkt silnie alergizujący), tran, drożdże browarnicze, sproszkowany owoc dzikiej róży (Pokusa), kapsułki z tranem (1 kaps./dzień), olej z czarnuszki (1 łyżeczka na czczo), echinacea w formie proszku/syropu/tabletek, żurawina, pokrzywa.
– Rutinoscorbin/Cerutin (Wit.C + Rutyna) – 1 tabl 2 x dziennie.

NADMIERNE WYPADANIE SIERŚCI (alergia/sezonowe linienie)
W przypadku alergików pomijając leczenie zasadnicze (dieta, leki) dobrze jest wspomóc naturalną barierę ochronną skóry i zminimalizować objawy alergii tj. łupież, zaczerwienienie, wypadanie sierści, zmatowienie i łamanie się włosa, świąd.
Również jesienią i wiosną podczas wymiany okrywy włosowej trzeba zwrócić większą uwagę na stan skóry i sierści u psa.
Dobrze jest podawać psu NNKT (wielonienasycone kwasy tłuszczowe), w tym głównie Omega 3 i Omega 6 oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D3, E). Mają one działanie zarówno regeneracyjne jak i przeciw zapalne, łagodzące, a co za tym idzie przeciwświądowe.
Na rynku weterynaryjnym jest mnóstwo preparatów z kwasami, w które warto zaopatrzyć się u weterynarza. Zarówno są to kapsułki jak i oleje do polewania pokarmu.
Z ludzkich i domowych sposobów:
– Można zakupić kapsułki z kwasami i witaminami w aptece (dawkowanie 1 kaps. dziennie)
Podawać:
– Tran
– Olej z czarnuszki
– Olej konopny
– Olej z wiesiołka (oleje 1 łyżeczka dziennie do posiłku).
Godne uwagi preparaty weterynaryjne:
– Coatex
– Efaderm E
– Efa Olie
– Nutrivet olej z łososia
W przypadku łupieżu lub nadmiernego łojotoku ważne są również kąpiele lecznicze:
– Na łupież najlepsze są szampony nawilżające skórę np. Virbac Allermyl, dr Seidel przeciwalergiczny, Nootie, Angels Eyes Hawaiian Waterfall 2w1, Vetriderm Intensiwet.
– Do skóry łojotokowej idealne są szampony odkażające np. z chlorheksydyną Hexoderm, Shadog Siarkowy, rozcieńczony 10:1 manusan, Dechra Malaseb.

PIELĘGNACJA
Ponieważ bulwy i mopsy należą do pofałdowanej i dosyć nieporadnej rasy psów, bardzo ważne jest zadbanie o ich higienę i pielęgnację.
Codziennie należy przemywać wszelkie fałdki, fafle, zakamarki, fałdy przy ogonie oraz okolice sromu aby nie dopuścić do odparzenia i zakażeń. Istnieją specjalne chusteczki z kwasem mlekowym i chlorheksydyną dla zwierząt, ale równie dobrze możemy zastosować chusteczki dla niemowląt (te z działu sensitive i hypoallergiczne).
Dobrze jest posmarować przestrzenie między fałdami i okolice sromu (zbierający się tam mocz odparza skórę), maścią łagodzącą lub kremem dla niemowląt na odparzenia np. Sudocrem, Linomag, Bephanten, Alantan.
Jeżeli już doszło do stanu zapalnego, możemy po oczyszczeniu fałd posmarować je maścią typu Pimafucort, Surolan, Oridermy, Masti jet.
Każdy pies z białymi i płowymi końcówkami uszu powinien mieć zabezpieczone małżowiny uszne przed poparzeniem słonecznym najlepiej kremami z filtrem przeciwsłonecznym lub naturalnymi olejami zawierającymi takie filtry.
Niestety bardzo często dochodzi do poparzeń końcówek uszu, często powstają ranki, zgrubienia które z czasem mogą nowotworzeć.
Każdy delikatny (bio, naturalny, dziecięcy) krem z filtrami UV (30/50) lub np. olej z pestek malin, olej z pszenicy, olej sojowy będzie odpowiedni!

STRES I PODRÓŻE
Jeśli planujesz podróż z psem, przeprowadzkę, adopcję/kupno kolejnego psa lub za niedługo pojawi się nowy członek rodziny, pomyśl o tym jak zareaguje twój pies i postaraj się zminimalizować jego stres. Oprócz wskazówek i porad behawioralnych polecamy skorzystać ze środków, które psa wyciszą i pozwolą mu przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
Zaopatrz swojego pupila w: obrożę uspokajająco-relaksującą np. Sergeant’s Vetscription Settledown z rumiankiem i lawendą, czy Adaptil Collar. Bezpieczne i skuteczne są również tabletki uspakajające na bazie mleka suki karmiącej Zylkene.
Jeśli planujesz podróż, a wiesz, że pies ciężko ją znosi, ma chorobę lokomocyjną, zabierz ze sobą lek przeciwwymiotny dla psa np. Cerenia. Nie ma lepszego środka dla zwierząt. Jeśli wyjazd wypadł nagle możesz zastosować Aviomarin lub Lokomotiv. Zacznij podawanie od połowy tabletki 30-60 minut przed podróżą, musisz sprawdzić jak długo będzie działać podany środek, jest to cecha osobnicza.

first-aid-1732529_960_720

KATEGORYCZNIE NIE WOLNO PSU PODAWAĆ!!!
W żadnym przypadku nie należy podawać zwierzętom na własną rękę leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych przeznaczonych dla ludzi!
Ibuprofen, Paracetamol, Naproksen, APAP, i inne NLPZ podane psu mogą spowodować jego śmierć!
Zaopatrz się u weterynarza w leki przeciwzapalne i przeciwbólowe bezpieczne dla psa np. Previcox, Cimalgex, Metacam.

Tekst opracowany przez lekarza weterynarii Ewę Pszczołę (Ewa22)