Browsing Category

Załoga Bulldoga

aktualności, Strona Główna

Witamy na pokładzie!

4 sierpnia 2015

AHOJ!

Witaj marynarzu!
Trafiłeś na blog Fundacji „Załga Bulldoga”. Być może już o nas słyszałeś. Może nawet śledzisz nasz fanpage na Facebook’u lub profil na Tweeterze. A może trafiłeś tu przez przypadek i nie masz zielonego pojęcia gdzie jesteś. Pozwól zatem, że wszystko pokrótce wyjaśnimy.

Nazywamy się ZAŁOGA BULLDOGA i jesteśmy fundacją stworzoną by nieść pomoc psom ras brachycefalicznych (czyli tych z płaskim pyskiem ;) ). Nasi podopieczni to w większości psy odebrane przez nas z pseudohodowli. Nie denerwuj się jeśli nie wiesz co to takiego. Wszystko Ci wyjaśnimy we wpisach, które będą się tu pojawiać. Chcemy by ten blog był miejscem, w którym możesz poznać lepiej naszych podopiecznych i śledzić działalność fundacji. Ale nie tylko… nasz cel to stworzyć miejsce dla psolubnej społeczności gdzie oprócz poważnych spraw będzie też sporo rozrywki. Dowiecie się jak pielęgnować swojego pupila, w co go wystroić i gdzie ze sobą zabrać. Pojawią się też porady behawioralne i zdrowotne. Będziemy pisać na każdy psi temat jaki tylko zakiełkuje w naszej wyobraźni. Jesteśmy otwarci również na Twoje propozycje. Jeśli masz jakiś fajny pomysł na artykuł napisz o nim na adres magda@zalogabulldoga.org.

A teraz do rzeczy!
Działamy już prawie rok. W tym czasie wiele się działo! Nie jesteśmy w stanie, nawet skrótowo opisać wszystkiego w jednym wpisie. Dlatego pozwól marynarzu, że zaprosimy Cię na nasze forum byś tam zaspokoił swoją ciekawość, a tu na blogu przejdziemy już do tego co aktualnie dzieje się w fundacji.
No właśnie… Co na pokładzie piszczy?
Spokojnie, na pewno nie szczury ;) Te zostały już dawno wyłapane co do jednego. Przecież na naszym statku królują buldogi, a jak wiadomo francuskie (w odróżnieniu od angielskich) zostały stworzone nie do walk z bykami, a właśnie gryzoniami.

Możemy zatem czuć się bezpiecznie, żadne podtopienie nam nie grozi. Dopilnuje tego 10cio miesięczny GUTEK. Obecnie jedyny buldog francuski w naszej Załodze. To jeden z tych niewielu psów, które nie zostały odebrane z pseudohodowli. Gutek został oddany przez właściciela. Trafił do nas bardzo zaniedbany. Ma zaawansowaną nużycę. Skóra jest spuchnięta, zgrubiała i pokryta licznymi ropnymi wypryskami. O walorach zapachowych chyba wspominać nie trzeba… Na szczęście trafił do doświadczonego Domu Tymczasowego i na pewno szybko stanie na nogi. Choć pracy będzie sporo. Nie tylko w zakresie zdrowia. Wcześniej Gutek miał na imię ENIRCO. Chyba już wiemy dlaczego… Prawdziwy z niego Iglesias! Daje takie koncerty, że sąsiedzi muszą jeździć po jego Mamę Tymczasową do pracy żeby go uciszyła. Ach, szkoda że ten Enrico nie gra z playbacku i nie idzie go wyłączyć ;)

enrico

 

Rodzynkiem w Załodze jest również ALEXANDER. Chwilowo jedyny pan mops na pokładzie. Podobnie jak Gutek został oddany przez właścicielkę. Oddała go do TOZu, skąd trafił do nas. Podobno został przyprowadzony na pasku od torebki… Tyle lat pomagamy zwierzętom, a jednak wciąż można nas czymś zaskoczyć  Nie wiemy dokładnie ile Olek ma lat ale na pewno jest już starszym mopsikiem. Ma problemy z chodzeniem, niedowidzi i niedosłyszy.

Alexander

 

Wśród nowo przybyłych są też PSZCZÓŁKA i BULBA. Dwie buldożki angielskie, które zamieszkały w tym samym DT. PSZCZÓŁKA jest w tragicznym stanie fizycznymi psychicznym. Bardzo zamknięta w sobie, nie ma z nią żadnego kontakty. Trafiła do nas 10 po porodzie. Blizna po cesarce jest świeża, a w sutkach ma mleko. BULBA natomiast to całkowite przeciwieństwo pszczółki. Pełna życia i energii :D

p i b

pz1 pz2 pz3 pz4 pz5

 

Oprócz wyżej opisanych nowych pasażerów mamy pod swoją opieką jeszcze mopsię LILI oraz buldogi angielskie MADZIĘ, GLORIĘ, DIRĘ, SISI i WŁADKA. Wszystkie czekają na adopcję i na pewno napiszemy o nich więcej, ale to już innym razem. Jak na pierwszy raz chyba wystarczy ;)
Kolejny wpis już niebawem. Mamy nadzieję, że zajrzysz do nas ponownie.
Załoga Bulldoga

fundacja ZB

Fundacja ZB

14 kwietnia 2015

Fundację „Załoga Bulldoga” powołałyśmy do życia w 2014 roku. Założyłyśmy ją we cztery: Ewa, Jola, Magda i Paulina. Kochamy wszystkie zwierzęta, ale to bulldogi i mopsy są wyjątkowo bliskie naszym sercom.

Fundacja jest jak statek – bez załogi nie popłynie. Wolontariusze niczym marynarze pełnią określone funkcje i mają różne zadania. Praca każdego marynarza jest tak samo ważna, bez względu na to czym się zajmuje.
Na naszym pokładzie panuje atmosfera równości i przyjaźni. Nazywamy się Załoga Bulldoga, bo jesteśmy zgranym zespołem. Lubimy się i szanujemy. Działamy jako drużyna, a naszym celem jest pomoc bulldogom w potrzebie.
Kochamy wszystkie zwierzęta, ale bulldogi i mopsy są wyjątkowo bliskie naszym sercom. To dzięki nim się poznaliśmy! Połączyła nas nie tylko wspólna pasja, ale również przyjaźń.
Ramię w ramię, przemierzamy niebezpieczne wody, by walczyć z piratami czyli pseudo-hodowcami. Psy, które udaje nam się od nich zabrać są przez nas diagnozowane, leczone i socjalizowane. Nieoceniona jest tu rola domów tymczasowych. Stanowią one bezpieczną przystań dla naszych podopiecznych zanim trafią do swojego portu.
Cieszy nas każde uratowane bulldozie życie. Pomagamy każdemu potrzebującemu psu, temu oddanemu z domu jak i temu uratowanemu. Jednak naszym głównym celem i wielkim marzeniem jest likwidacja pseudo-hodowli. Pirackie okręty chcemy wysyłać na samo dno, a ich kapitanom wymierzać sprawiedliwość.
Wychodzimy z założenia, że w jedności siła, dlatego zapraszamy do współpracy Was oraz chętne organizacje. Jesteśmy przekonani, że działając wspólnie wiele możemy osiągnąć. Na naszym statku każdy jest mile widziany, niezależnie od tego czy chce adoptować psiaka, zostać domem tymczasowym, pomóc w transporcie czy po prostu jest sympatykiem rasy. Im nas więcej tym lepiej.
Zapraszamy na pokład!